Nareszcie udało się wyjechać.
Wyjazd w zasadzie spontaniczny , gdyż nie wybierałem się w zasadzie ale spakowałem się i ruszyłem ..
Trasa nie długa ( 97 km ) i spokojna do miejscowości Kozłówek koło Strzyżowa .
Wyleciałem wcześniej z myślą iż po drodze zatrzymam się w jakiś ciekawych , wypatrzonych miejscach .. niestety oprócz baru przed Niebylcem , gdzie podają dobrą rybkę po grecku nic nie wypatrzyłem . Pewnie radość jazdy na motocyklu mnie troszkę zaślepiła :)
Co do kasku który zakupiłem niedawno , co prawda nic nie boli ani głowa ani uszy ale huczy okrutnie i do tego jakieś dziwne wiatry pod szybką , no napewno pójdzie do wymiany ...
A więc dotarłem jakieś dwie godziny za wcześnie więc postanowiłem zatrzymać się w miejscowym sklepie na oranżadę i lody lecz nie spodziewałem się że posiedzę tam aż dwie godziny na przysklepowej ławeczce z miejscowymi chłopakami spożywającymi piweczko ..
Panowie i tu dla was pozdrowienia :)
Po miłym postoju nareszcie dotarłem na miejsce ..
Impreza niewielka ale szczerze mówiąc takie lubie najbardziej , ludzie super , atmosfera bajka , ognisko , gitarki , śpiewy i tak do samego rana ...
Dawno nie byłem na tak kameralnej imprezce motocyklowej ..
Pozdrowienia dla gospodarzy , organizatorów i kolegi gitarzysy :)
niedziela, 22 maja 2016
Odnisko forumowe Podkarpackie 2oo
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz