poniedziałek, 14 marca 2016

Akumulator .

Hmmm .. Do końca nie wiem czy ten zakup był potrzebny,  co prawda w trasie stary akumulator mnie nie zawiódł i jak było jeżdżone to wszystko było ok , lecz po dłuższym postoju lub wiosennej zimnej nocy można było zapomnieć o odpaleniu ,  jeżeli nie "zagadał" od pierwszego obrotu rozrusznika :)
Co prawda chciałem jeszcze zmierzyć ciśnienie na cylindrach i czy te problemy nie wynikają poniekąd też ze zbyt niskiej kompresji , wszak motocykl ma swoje lata i na liczniku też nie mało ale myślę że wymiana akumulatora na złe nie wyjdzie :)

Co do wyboru to nie było łatwo . Wiadomo iż napis harley przy jakim kolwiek produkcie podnosi cenę o 100% i nie mówię tu wyłącznie o produktach ze znakiem hd .

Po dosłownym zerknięciu na parę postów na forach motocyklowych wybór jest taki a nie inny , nie jest to jakaś najwyższa półka , może nawet też nie wysoka , lecz najtańszy też nie był . Zobaczymy co pokaże :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz