No i mały chiński akumulatorek doczekał się małej chińskiej ładowareczki :)
Oczywiście żart ..
Przy wyborze akumulatora niestety nie poświęciłem zbyt dużo czasu na zagłebianie się w lekturę na forach lub stronach motoryzacyjnych , lecz przy wyborze prostownika trochę "po grzebałem" :)
Miałem kilka wymagań co do mojego nowego zakupu , przede wszystkim miał się mieścić w sakwie , gdyż pewnie pojedzie ze mną na pierwsze dwa zloty zanim nowy akumulator zyska moje pełne zaufanie , szukałem też takiego wynalazku który podpatrzyłem kiedyś przy boschu , gdzie przewód do ładowania akumulatorów motocyklowych jest na stałe zamontowany w motocyklu aby nie trzeba było odkręcać siedzenia do ładowania i przede wszystkim miał się dobrze sprawować przy ładowaniu akumulatorów motocyklowych jak i samochodowych .
Wbrew moim przekonaniom że "jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego" udało mi się chyba wybrać dość przyzwoite urządzenie :)
poniedziałek, 14 marca 2016
Prostownik a w zasadzie ładowarka .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz